Droga na drugą stronę

Droga na drugą stronę

Światowa premiera festiwalowa Locarno 11.08.2011

Polska premiera Warszawski Festiwal Filmowy 10.2011

Premiera dystrybucyjna w grudniu 2011 roku na ekranach polskich kin

Film nawiązuje do wydarzeń z 2007 roku, kiedy to z konta bankowego znanego polskiego sędziego Sądu Najwyższego zginęło około 500 euro. O popełnienie przestępstwa oskarżono 33-letniego Rumuna, Claudiu Crulica. Podejrzany – osadzony w krakowskim areszcie – na znak protestu rozpoczął strajk głodowy. Kilka miesięcy później, ze względu na pogarszający się stan zdrowia, został zwolniony z aresztu, jednak wycieńczonego Rumuna nie udało się uratować. Zmarł 16 godzin po opuszczeniu zakładu.

Pełnometrażowy animowany i fabularyzowany film dokumentalny o tym wydarzeniu można było oglądać w polskich kinach studyjnych.

Film został nakręcony przy użyciu mieszanych technik animacji. O jego powstaniu opowiada polski współproducent i dystrybutor, Arkadiusz Wojnarowski.

Koncepcja filmu stopniowo ewoluowała. Początkowo miał powstać fabularyzowany dokument o nieco innej formule, jednak kiedy w trakcie naszych przygotowań na ekrany wszedł „Głód” Steve’a McQueena, poruszający podobną tematykę, rumuńska reżyserka i producentka, Anca Damian, z którą współpracowaliśmy, zdecydowała się na zmianę formuły. Anca Damian jest obecnie popularnym rumuńskim twórcą, ale kiedy zaczynaliśmy projekt, nie była znana szerszej publiczności europejskiej. Zależało jej na stworzeniu wyjątkowego obrazu, który stałby się swego rodzaju „wizytówką” i nie kolidowałby w warstwie artystycznej z wcześniej nakręconym „Głodem”. Dlatego najistotniejszą zmianą, jaką wprowadzono w stosunku do pierwotnie przygotowanego scenariusza, było stopniowe zastępowanie scen fabularyzowanych – animowanymi. Udział animacji zwiększał się w miarę powstawania filmu, i w finale osiągnął ponad 95 procent.

Twórcy filmu wyszli z założenia, że umierający, odchodzący „na drugą stronę” człowiek, powinien zostać przedstawiony w sposób surrealistyczny. Crulic, bohater filmu opowiada więc o swoim dzieciństwie, dorastaniu, a następnie uwięzieniu, używając pierwszej osoby, „ja”. Jest to opowieść „zza grobu”. Narrator, personifikujący postać Crulica (w tej roli, w polskiej wersji językowej wystąpił Maciej Stuhr) nie pojawia się na ekranie, ale komentuje pokazywaną na ekranie rzeczywistość z offu.

Za dokumentację i pozyskanie zdjęć prezentujących dzieciństwo i młodość bohatera odpowiedzialny był rumuński producent. Pokazano więc dom, w którym Crulic dorastał, przedstawiono jego rodzinę. Po stronie polskiej leżała natomiast dokumentacja i wykonanie zdjęć związanych głównie z aspektami prawnymi: aresztowania i osadzenia bohatera, a także zdjęć filmowych w szpitalu. W filmie pokazane są prawdziwe akta sprawy Rumuna, które poddano animacji. Zdjęcia fabularyzowane zostały nakręcone w oryginalnych lokalizacjach krakowskiego aresztu śledczego, w tych samych celach, w których przebywał aresztowany. Pokazana została także jego droga w ostatnich godzinach życia; szpitalny korytarz, którym był wieziony na wózku; salę, w której leżał. Przeprowadzono rozmowę z lekarzem, który go badał na izbie przyjęć i który w filmie wypowiada te same słowa, co przed laty. Jak wspomniałem, podjęta została decyzja o tym, aby większość nakręconych ujęć odtworzyć w formie animacji, zachowując jednak fragmenty niektórych fabularyzowanych scen. Kiedy więc na ekranie widzimy ulice Krakowa, karetkę pogotowia wyjeżdżającą z aresztu czy ostatnią drogę, jaką przebywa bohater do szpitala, są to ujęcia fabularyzowane, które zostały odpowiednio skomponowane z animowanymi.

Gdy pokazany zostaje świat widziany z poziomu szpitalnego łóżka, to po to, aby zdjęcia były jak najbardziej realistyczne i subiektywne. Dlatego operator nakręcił je leżąc na szpitalnym łóżku i był wieziony tymi samymi korytarzami, co Claudiu. Widzimy zamazany sufit, który i on zapewne dostrzegał w stanach zanikającej świadomości. Ale te zdjęcia są nieostre, rozmyte. Słyszymy także niewyraźne dźwięki, najprawdopodobniej wtedy mu towarzyszące.

Początkowo film miał być animowany, w którymś z polskich studiów. Jednak w efekcie zdecydowano się zlecić to rumuńskiemu DSG Studio (Dragos Stefan Group).

Na Warszawski Festiwal Filmowy w 2010 roku powstał też 5-minutowy animowany fragment, który ostał się w filmie jako jego prolog. Został on zaprezentowany na targach Cent East jako projekt filmu w trakcie realizacji i spotkał się z zainteresowaniem kilku dystrybutorów, co utwierdziło twórców w przekonaniu, że animacja jest doskonałym sposobem na opowiedzenie tej dramatycznej historii.

Drugim powodem, dla którego postawiono na animację, była warstwa artystyczna – po zmontowaniu scen fabularyzowanych (kręconych kamerą RED ONE) z animowanymi okazało się, że „gryzą się” ze sobą i trzeba będzie dokonać wyboru. ostatecznie w filmie wykorzystanych zostało kilka rodzajów animacji – od rysunkowej – poprzez komputerową 2 i 3D – aż do animacji lalkowej. Warstwa wizualna scen animowanych jest zróżnicowana, inna – gdy przemawia bohater, a inna, gdy wypowiada się narrator ( w tej roli Andrzej Olejnik). Animacja zmienia się w zależności od podejmowanego tematu – gdy bohater wspomina swoje dzieciństwo czy okres aresztowania, jest najczęściej kolorowa, natomiast gdy przemawia narrator, podając ważne fakty, często przechodzi w grube, czarne kreski. Staje się więc dodatkowym środkiem wyrazu, dopełnieniem, warstwy wizualnej. W ten sposób można wyrazić więcej, można powiedzieć to, co często nie udaje się w filmie dokumentalnym czy fabularnym. Głos Claudia w oryginale jest zasługą Vlada Ivanova, który dla potrzeb filmu przypomniał sobie brzmienie oryginalnego języka mołdawskiego.

Dla Rumunów stworzenie tej animacji było dużym wyzwaniem. Nie ma tam wydziału animacji filmowej. Tradycje rumuńskiej animacji wygasły podobno wraz z upadkiem komunizmu. Nad animacją pracowało przez ponad rok całe sześcioosobowe studio, pod bacznym okiem reżyserki. Młodzi bardzo oryginalni twórcy tacy jak m.in. Dragos Stefan, Dan Panaitescu , Raluca Popa czy Roxana Bentu włożyli w ten projekt całą swoją energię i kreatywność co z pewnością przyczyniło się do sukcesu tego filmu na świecie.

Trzeba także zauważyć , iż jedynym fikcyjnym elementem tego filmu jest wspomniany już komentarz „zza grobu” głównego bohatera Claudiu Crulica. Został on napisany na podstawie jego notatek , które sporządzał prowadząc głodówkę. Z przeprowadzonej w Rumunii dokumentacji wynikało , iż Claudiu był osobą nie pozbawioną autoironicznego humoru, co podobno charakteryzuje mieszkańców okolic Botoszani. Stąd styl tego monologu.

Mówiąc o krytykach nie sposób nie wspomnieć, iż film zdobył na świecie i w Polsce ich uznanie. Szczególnie cieszyły wspaniałe recenzje w polskiej prasie. Odnośnie festiwali to film głównie pod angielskim tytułem „ Crulic – The Path to Beyond” zagościł m.in. w USA ( na festiwalu w Telluride); Korei Południowej ( Busan IFF) czy w Wielkiej Brytanii ( BFI London FF) , ale najbardziej cieszą nagrody , które film uzyskał w Locarno ( Specjalne Wyróżnienie Międzynarodowej Federacji Klubów Filmowych) , na Warszawskim Festiwalu Filmowym ( wyróżnienia jury międzynarodowego i ekumenicznego) , w niemieckim Cottbus ( nagroda główna jury ekumenicznego i wyróżnienie jury międzynarodowego), w Kopenhadze ( nagroda Amnesty) czy w czeskiej Jihlavie ( nagroda Silver Eye)

Wracając do przebiegu produkcji filmu to nie sposób nie wspomnieć , iż udźwiękowienie filmu przeprowadziliśmy w ultranowoczesnym podkrakowskim studiu filmowym Alvernia. Tam też została nagrana narracja w polskiej wersji językowej oraz muzyka. Ponieważ zależało nam na realizmie także w warstwie dźwiękowej, zdecydowaliśmy, że nagranie oryginalnych odgłosów z aresztu; dźwięk kluczy, zamykanie cel, odgłosy wózka rozwożącego jedzenie, kroki aresztantów wracających ze spacerniaka, a nawet niektóre słowa, będą zapisane w oryginalnych lokalizacjach. Dokonali tego dźwiękowcy ze studia Alvernia. Uważam, że doskonałym rozwiązaniem jest sytuacja, kiedy nagranie dźwięku powierza się tej samej firmie, która będzie pracowała nad nim w okresie udźwiękowienia. Można wtedy uniknąć wielu błędów i nieporozumień.

Autorem muzyki do filmu jest Piotr Dziubek – uznany kompozytor takich przedstawień muzycznych jak„ Lalka „ ; „Idiota” ; „ Franciszek” czy „Frankenstein”. Twórca nagrywał z grupą wrocławskich muzyków, z którymi pracuje także przy innych projektach, co okazało się również bardzo dobrym rozwiązaniem dla tego filmu. Jego muzyka została doceniona między innymi w recenzji z filmu, która ukazała się w prestiżowym magazynie Variety. Muzyka została zarejestrowana również w studiu Alvernia, które uważam iż ma w Polsce najlepsze warunki do tego typu realizacji. Ponieważ było to interesujące wydarzenie, zdecydowałem się na nakręcenie making-of – dokumentu informującego o powstawaniu muzyki do filmu, który jest dodatkiem na płycie DVD z filmem , która od kwietnia wchodzi do sprzedaży na oficjalnej stronie filmu www.droganadrugastrone.pl

Dystrybutorem filmu w Polsce został polski koproducent Fundacja Magellan, gdyż tylko to zapewniało realizację naszych oczekiwań w stosunku do dystrybucji filmu , który wymaga niestandardowego do niej podejścia. Film był dzięki temu prezentowany m.in. na festiwalu Camerimage, Watchdocs czy Animation Now i trafił także do sieci kin studyjnych i lokalnych, a także DKF’ ów w całej Polsce.

CD z muzyką do filmu "Droga na drugą stronę"

Kadry z filmu "Droga na drugą stronę" © Fundacja DZF

DVD z filmem Droga na drugą stronę

Kadry z filmu "Droga na drugą stronę" © Fundacja DZF

Kadry z filmu "Droga na drugą stronę" © Fundacja DZF

Kadry z filmu "Droga na drugą stronę" © Fundacja DZF